Giełda Tekstów – unikalne artykuły i teksty SEO na sprzedaż 

Copywriter, który jeszcze nie ma swoich stałych klientów, jest na początku swojej drogi lub nie ma jeszcze dobrze wypozycjonowanej strony internetowej może czasami ratować się szukaniem zleceń na portalach dla freelancerów. To nie jest sposób na utrzymanie się z pisania, bo stawki w takich miejscach są zwykle bardzo niskie, a zadania mało rozwijające. Jeżeli jednak potrzebujesz pilnie gotówki, a chwilowo nie masz zleceń od klientów indywidualnych, warto sprawdzić, czy jest to miejsce dla Ciebie. Jedna uwaga: nie traktuj tego, jako podstawę dla swoich zarobków. Szybko się wypalisz i zrezygnujesz z pracy. Raczej niech to będzie ostatnia deska ratunku w trudnych momentach. 

Portale dla freelancerów – wystawianie i odbieranie zleceń – czego dowiesz się z tego artykułu?

W poniższym artykule chcę Ci pokazać różne dostępne w sieci miejsca i portale dla freelancerów, na których możesz zarejestrować swoje konto i od czasu do czasu korzystać z przekazywanych tam zleceń. Ale… jeżeli stawki będą żenująco niskie (a tak jest bardzo często), wymagania z kosmosu lub kompletny brak kontaktu z administracją, to uciekaj. To ewidentny znak, ze nic dobrego w tym miejscu Cię nie spotka, a jedyne co zrobisz to stracisz. Czas, energię i motywację. Nie warto. 

Pokażę Ci też, czy warto korzystać z portali dla freelancerów, czy jest to godne uwagi i w jakim stopniu się w to angażować (o ile warto w ogóle się w to angażować). Powiem, na co uważać, a co brać za dobrą monetę. To co? Zaczynamy? 

Zanim zaczniesz szukać zleceń…

Zanim zaczniesz szukać zleceń na platformach dla copywriterów czy freelancerów zastanów się, czy nie masz możliwości współpracowania z jakimś klientem bezpośrednio. Dlaczego? Zasada jest prosta. Zlecenia dla copywritera na platformach przechodzą przez co najmniej dwa podmioty: platformę i freelancera. To oznacza, że klient musi zapłacić właścicielowi platformy i Tobie. W efekcie dostajesz mniej za tekst, niż gdyby udało Ci się pozyskać klienta bez pośredników. To samo dotyczy agencji. Zawsze w agencji dostaniesz mniej pieniędzy, niż przy współpracy bezpośredniej. 

Dalej, zastanów się, czy masz przestrzeń na pracę dla platformy. To generalnie jest „tyrka”, a dla utalentowanych freelancerów to miejsce, które zabija ich kreatywność i możliwość rozwoju. Jeżeli jednak potrzebujesz dodatkowej gotówki i nie zależy Ci na ambitnych zleceniach (nie oceniam, wiem po prostu, że są takie sytuacje), to platforma będzie ok. 

Czy to miejsce dla początkujących freelancerów? Tego nie wiem. Z jednej strony to gwarancja zleceń. Więc jeżeli masz finansowy nóż na gardle, to owszem. Parę groszy z tego wyciągniesz. Jeżeli natomiast masz jakieś zabezpieczenie i możesz sobie pozwolić na solidne przygotowanie do zawodu – to na platformach dla freelancerów takiego przygotowania nie znajdziesz. No niestety. Takie są fakty. Dobra, to jedziemy dalej 🙂

Co to są strony dla freelancerów?

Strony dla freelancerów to swego rodzaju agregaty zleceń. Miejsca dla osób poszukujących pracy zdalnej (najczęściej). Istnieją różnego rodzaju platformy. Niektóre łączą wszelkiej maści freelancerów. Znajdziesz zlecenia na projektowanie stron internetowych, pisanie tekstów czy projekty graficzne. Wystarczy się zarejestrować, wybrać opcję dla siebie (czasem można się zapisać do różnych branż, jeżeli rzeczywiście się na tym znasz) i można rozpocząć składanie ofert. To taka wszechstronna platforma. 

Są też platformy specjalistyczne. Tam znajdują się zlecenia tylko z jednej branży. Jeżeli więc jest to tworzenie stron internetowych, to nie znajdziesz zlecenia, którego głównym przedmiotem jest projektowanie graficzne. Oczywiście, tu również wszystkie dotyczą pracy zdalnej. Zanim więc zaczniesz realizować zlecenia z takich platform, wybierz miejsce, w którym będzie najwięcej ofert pracy z Twojej branży. W ten sposób łatwiej Ci będzie znaleźć zlecenia i nowych klientów. 

To jakie miejsca warto odwiedzić?

7 portali z ofertami pracy dla freelancera

Jeżeli chcesz zwiększyć swoje szanse na to, by znaleźć zlecenia, warto zarejestrować się na kilku portalach. Ja zaczynałam od setugo. Nie wiem, jak tam jest dziś, ale wtedy to była tragedia. Brak wiedzy i ogromna presja na jakiekolwiek pieniądze (nie zawsze w życiu jest różowo) powodowały, że godziłam się na panujące tam warunki. 

Później pojawiły się inne miejsca. 

Korzystałam ze 10heads.pl, textbooker, textbroker czy seotxt. Każda z tych platform została już opisana przeze mnie na stronie, więc jeżeli chcesz je nieco bliżej poznać, to zapraszam do poszczególnych artykułów. 

Na ten moment bardzo popularna jest platforma goodcontent i useme. One rownież udostępniają wiele ofert pracy zdalnej. Good content, z tego co mi wiadomo, agreguje wyłącznie oferty dla copywriterów. Możesz korzystać z tego w swojej pracy, jako uzupełnienie budżetu, ale nie licz na to, że zleceniami z samej platformy się utrzymasz. Niestety, ale takie są fakty. Jeżeli chcesz pracować jako copywriter na pełen etat i zrobić sobie z tego główne źródło utrzymania, to warto utworzyć własnego bloga i skupić się na szukaniu klientów na własną rękę. Platformy traktować natomiast jako zabicie czasu i drobniaki na waciki 🙂

A zobaczysz, że z czasem zapomnisz nawet o ich istnieniu 🙂 

Ciekawą alternatywą jest wspomniana przeze mnie platforma useme. Tam nie tylko znajdziesz zlecenia, ale również klienci mogą zgłosić się bezpośrednio do Ciebie. To swego rodzaju portal społecznościowy, ale bez postów i relacji i całego tego szumu informacyjnego. 

Zaletą useme jest to, ze agreguje zlecenia pracy zdalnej z różnych branż. Można tu znaleźć zlecenie tłumaczenia tekstów, tworzenie stron, zlecenia z zakresu programowania, prace edytorskie i wiele, wiele innych. Praktycznie wszystko dla osób zajmujących się „wolnymi zawodami”, nie wymagającymi obecności w biurze. 

Jeżeli wyczerpująco uzupełnisz swój profil na portalu to możesz też otrzymywać zlecenia bezpośrednio kierowane do Ciebie. Ten profil to swego rodzaju CV, które pracuje na Twoją korzyść. Powiem szczerze, że wiele ciekawych współprac tak nawiązałam. I choć nie odpowiadam już na oferty i nie ogłaszam się na useme, to czasem ktoś do mnie stamtąd napisze i zaczynamy sobie razem działać. 

Dodatkowym atutem jest to, że możesz wystawić fakturę vat dzięki platformie. Sprzedawcą staje się wówczas useme, a Ty ich podwykonawcą. Wszystko jest dopięte formalnie, na koniec roku dostajesz PIT 11 i wszelkie rozliczenia. Oczywiście, takim rozliczeniom towarzyszy prowizja. Useme nalicza ją od każdej wystawionej faktury. Dla osób zajmujących się freelancerką, ale jeszcze bez własnej działalności, to świetne rozwiązanie. Możesz oferować swoje usługi innym firmom i rozliczać je za pomocą faktury. 

Jest jeszcze jedna opcja, która polega na nieco innym podejściu. To giełda tekstów. Jest to miejsce, w którym nie znajdziesz zleceń, zleceniodawców ani ofert pracy. Zamieszczasz tam przygotowane przez siebie teksty, których nikt od Ciebie nie kupił lub napisałaś/napisałeś je w wolnym czasie i nie masz co z nimi zrobić. Publikujesz ofertę sprzedaży tekstu, bez ujawniania oczywiście jego treści (można jedynie fragment pokazać). Musisz podać wycenę swojego projektu i w zasadzie tyle. Czekasz aż ktoś się nim zainteresuje i kupi. Można to porównać do straganu, tylko online. Leżą sobie teksty i czekają na zainteresowanie klientów. Od razu uprzedzam, nie licz na to, że znajdą się kupcy w krótkim czasie. Moi znajomi, którzy wystawiają tam swoje treści czekają czasami i rok na sprzedaż. Traktuj to raczej jako opcję, ale nie licz na dochody z tego miejsca. Musisz wiedzieć, że takie teksty pisane w ciemno, nie pod konkretne wytyczne, rzadko kiedy dobrze się sprzedają. To dlatego, że ich moc marketingowa jest maleńka, nawet jeżeli Twoje doświadczenie czy umiejętności są bardzo wysokie. 

Portale dla freelancerów – uwagi ogólne

Portale dla freelancerów nie są dobrym wyjściem. Oferowane są niskie stawki, nie docenia się usług freelancerów, nie ma bezpośredniego kontaktu z klientami (a to podniosłoby jakość realizacji). Zrzeszają bardzo wielu wykonawców, a to powoduje, że często zlecenia przyznawane są na zasadzie kto pierwszy ten lepszy. 

Nie rozwijasz się, nie podnosisz jakości swoich usług, nie budujesz doświadczenia. Wiem jednak, że czasem są takie sytuacje, w których bardzo trudno jest czekać na „idealnego klienta” i jego zlecenie. Trzeba łapać się „tego, co jest”, a jedyną opcją w tym momencie jest właśnie portal ze zleceniami. I choć pieniądze na takiej stronie są mizerne, to w ogóle są. W międzyczasie zaś można szukać zleceń lepiej płatnych. Gdy zaś dostaniesz bezpośrednią ofertę pracy zdalnej, wówczas możesz odpuścić pisanie na platformie. A gdy znów zabraknie Ci klientów – możesz w każdej chwili wrócić na platformę. 

Platformy ze zleceniami dla copywriterów

Takie podejście pociąga za sobą jednak pewne koszty – głównie czasowe, energetyczne i motywacyjne. Praca zdalna wymaga wiele samozaparcia i samodyscypliny. O ile pierwsze zlecenie wykonuje się jeszcze z entuzjazmem i radością, o tyle każde kolejne jest już znacznie trudniejsze. A jeżeli idą za tym bardzo małe pieniądze, to brakuje chociażby tej finansowej motywacji. Osoba pracująca za niskie stawki po prostu szybko się wypala. 

Zdecydowanie lepszą dla Ciebie strategią będzie solidne przygotowanie, zdobycie podstaw marketingowych i copywriterskich, poznanie sposobów na poszukiwanie klientów i realizowanie zleceń bezpośrednio. Taka współpraca bardziej rozwija, daje większą satysfakcję i oczywiście większe pieniądze. Realizowane w ten sposób zlecenia budują Twoje doświadczenie, które pozwala Ci systematycznie podnosić stawki. Na każdym zleceniu uczysz się czegoś innego, zdobywasz nowe umiejętności i po prostu możesz się rozwijać. 

Zagraniczne portale pracy zdalnej dla freelancerów w polskich wersjach językowych

Są też liczne portale pracy zdalnej, które oferują pracę w innym języku. Zlecenia przychodzą praktycznie z całego świata. Tam można zarobić dużo większe pieniądze, a zlecenia napływają równie często, jak na polskich stronach. Ważne jest jednak to, by posługiwać się językiem dominującym na danej platformie. Muszą go znać zarówno freelancerzy, jak i ogłaszający się klienci. W przeciwnym razie nie ma szans, by znaleźć dobre zlecenie. 

Jeżeli więc Twoją mocną stroną jest nie tylko język polski, ale również angielski, hiszpański, niemiecki czy włoski masz szansę wybić się na takim zagranicznym portalu i pozyskać klientów z innych stron świata. 

Dlaczego więcej firm zatrudnia freelancerów?

Mimo tego, że koszty pozyskania tekstu z platformy dla copywriterów są niższe niż bezpośrednio u freelancerów, klienci często korzystają z tej drugiej, droższej formy. Dlaczego? 

Powód jest prosty. Bezpośredni kontakt z freelancerem pozwala doprecyzować szczegóły, wspólnie opracować projekt i na bieżąco go modyfikować w trakcie pracy. Tego nie ma przy zlecaniu treści na portalu dla copywriterów. 

A dlaczego coraz więcej firm zatrudnia freelancerów? Tu też powód jest dość prosty i możesz go wykorzystać podczas ofertowania. Zatrudnienie copywritera na stałe łączy się z wypłacaniem mu regularnie pensji, opłacaniem podatku i składek. To spora inwestycja.

Nie zawsze też potrzebne jest wsparcie takiego specjalisty. Czasami wystarczy, że przygotuje pakiet treści na cały miesiąc, a publikowaniem zajmie się ktoś z firmy. 

W takiej sytuacji zatrudnienie freelancerów jest tańsze. Sami płacą swoje podatki i składki. Rozliczają koszty swoich usług i samodzielnie planują swoją pracę. Przygotowują materiały i koniec. Nie trzeba zajmować się organizowaniem dla nich zajęcia. 

Wielu zleceniodawców ceni też fakt, że freelancer musi dbać o własną markę, jeżeli chce dalej pozyskiwać klientów. To oznacza, że do każdego zlecenia starannie się przykłada, a zrealizowany przez niego projekt jest na wysokim poziomie. (Naturalnie, nie każdy tak podchodzi, ale większość jednak tak). Pracownik etatowy również może być tak staranny, ale nie zawsze tak jest. Pensja jest bowiem stała, nie trzeba zabiegać o rekomendacje i klientów, więc można włożyć w zadanie trochę mniej energii i zaangażowania. 

Jak widać, wiele jest zalet zatrudnienia freelancerów. Pomyśl o tym, gdy będziesz pozyskiwać swoich pierwszych klientów. A jak to zrobić? Mam dla Ciebie kilka pomocnych wskazówek. 

7 pomocnych wskazówek przy szukaniu pierwszych klientów

Po pierwsze: przygotuj sobie solidne zaplecze. Może to być Twoja strona internetowa lub blog. Ważne, by było to miejsce, w którym przyszły klient zobaczy Twój warsztat i pozna też Twoje umiejętności. Przyda się też jakaś informacja o sposobie kontaktowania się z Tobą. 

Po drugie: weź pod uwagę, że znalezienie freelancera nie jest dziś trudne, dlatego musisz się jakoś wyróżniać, żeby przykuć do siebie uwagę. To właśnie ten wyróżnik sprawi, że klienci wybiorą właśnie Ciebie, a nie któregoś z Twoich konkurentów. 

Po trzecie: praca zdalna jest bardzo samodzielną pracą. Musisz upewnić klienta, że jego zlecenia są w dobrych rękach. Możesz opisać na blogu Twój sposób podejścia do realizacji zleceń, pokazać, jak planujesz swój czas lub jakimi wartościami się kierujesz w swojej pracy. Pamiętaj, im lepiej podejdziesz do klienta, tym bardziej on to doceni.

Po czwarte: wielu copywriterów nie rozumie tego, że wycena nie powinna być pierwszą przekazywaną klietom informacją. Przygotuj sobie kilka szablonów odpowiedzi (żeby nie tracić czasu na ich redagowanie za każdym razem od nowa), w których pokażesz korzyści ze współpracy z Tobą, możliwe efekty czy wartość dodaną. 

Po piąte: nie chwal się na swojej stronie korzystaniem z portali dla freelancerów. To nie jet wartościowy punkt w Twoim portfolio. Chwal się bezpośrednimi współpracami, klientami, z którymi faktycznie rozmawiałaś/rozmawiałeś. Pomiń strony, bo to też dla klientów może być informacja, że godzisz się na niskie stawki i takie może chcieć Ci zaproponować. Lepiej nie sugerować, że pracujesz za miskę ryżu 🙂

Po szóste: stale aktualizuj portfolio. Dodawaj nowe realizacje, pokazuj wyniki. Możesz też opisywać case study firm, którym pomagasz. Jeżeli Twoje teksty faktycznie generują dobre wyniki – pochwal się nimi. 

Po siódme: do wszystkich zleceń przykładaj się tak, jakby były najważniejsze na świecie. Takie podejście sprawi, że będziesz je realizować z największą starannością. Ona zaś poskutkuje wdzięcznością klienta i rekomendacjami. A z rekomendacji przyjdzie wiele nowych zleceń i nowych klientów. Twój biznes zacznie się sam nakręcać. Brzmi dobrze? 

Podsumowanie – który portal z pracą zdalną warto wybrać?

Moje zdanie jest takie, że żaden :). Poważny zleceniodawca, który chce znaleźć freelancera, będzie szukał bezpośrednio. Dla Ciebie taka współpraca też jest lepsza. Jeżeli dopiero myślisz o tym, by zostać freelancerem, możesz przejrzeć zamieszczone na portalach oferty, żeby w ogóle sprawdzić, czy taka forma Ci pasuje i Ci się podoba. 

Możesz też z ciekawości wykonać kilka zleceń i sprawdzić się w boju. Jeżeli jednak ma to być jedyne miejsce, z którego pozyskujesz zamówienia na swoje usługi, to raczej długo w ten sposób nie podziałasz. 

Jeżeli jednak jesteś osobą, która bardzo potrzebuje poczucia bezpieczeństwa i nie chcesz rzucać się na głęboką wodę, przejrzyj dostępne strony dla freelancerów, przeanalizuj dostępne oferty i wybierz jedno, dwa lub trzy miejsca, które w razie braku zamówień będziesz odwiedzać. 

Znajdujące się tam oferty potraktuj jak koło ratunkowe. Dosypanie do górki, ale nie jak główne źródełko. 

Pamiętaj, dobry freelancer zawsze znajdzie zlecenie na swoje usługi. Nie musisz dorabiać strony czy portalu, który Tobie nie płaci odpowiednio dużo. 

Zapisz się na newsletter o copywritingu i content marketingu

A jeżeli jesteś na początku swojej ścieżki i nie wiesz jeszcze czy podołasz, zapisz się na mój newsletter o copywritingu i content marketingu. Zdobędziesz wiedzę, która pomoże Ci stać się freelancerem, którego poszukują klienci. To jak? Wybierasz słabe zarobki na portalu czy pracę prawdziwego, zadowolonego freelancera? 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *